Daewoo Espero – najlepszy…

Daewoo Espero – najlepszy samochód po dziś dzień.

Rok 2002-3. Ojciec postanawia sprzedać swoją Skodę Favorit i przejść o klasę wyżej. Mimo, że skoda byla nie do zajechania, to jednak już ząb czasu zaczął ją nadgryzać. Do tej pory mieliśmy: Trabanta, Fiata 126p i Skodę.

Razem z mamą i tatą pojechaliśmy do komisu wypatrzeć nową furę. Ople, volkswageny, bmw… trochę nie na naszą kieszeń. Gdzieś po środku placu, pojawia sie on. Daewoo Espero. Jak na tamten lata super samochód, od razu spodobał mi się ten tył i ogromne światło. Piękny czereśniowy kolor. Elektryczne szyby, takie to mogłem co najwyżej widzieć w auto świecie. Full miejsca, wydawał się większy niż mój pokój. Wróciliśmy do domu by jeszcze obgadać sprawę.

Następnego dnia ojciec już sam pojechał by kupić tego skurczybyka. Wrócił już nowym samochodem. Limuzyna podjeżdża pod dom, sąsiad i jego nowy Opel Kadett zazdroszczą. Nie mogę doczekać się pierwszej przejażdżki. Mówię do mamy, że musimy jechać do sklepu. Tak też się stało, ale matka została w domu. Wsiadam obok ojca na przednie siedzenie, wyciągam nogi jak na leżaku, na plaży, nie to co w skodzie. Ojciec odpala i ruszamy.

Jak byłem młodszy razem ze szkołą odwiedziliśmy planetarium w Toruniu. Tak samo czułem się w fotelu Espero. Wszystko zaczęło się ruszać, plynęliśmy, tam przez kosmos, tu przez ulicę. Silnika nie słychać. Przyciski od szyb w każdych drzwiach, całą drogę się nimi bawię, ale ojciec się wkurwia bo mówi, że go przewieje. No trudno. Podjeżdżamy pod polo market, zdecydowanie wyróżniamy się w tłumie. Każdy zerka okiem. Czuć ciężkie powietrze od zazdrości dookoła. Lekko się bałem, że jak wróciłmy ze sklepu to zostaniemy go uszkodzonym. Mówię do taty żeby streszczał się na mięsnym, a tam jak zawsze kolejka powoli się ciągnie. Wychodzimy – stoi cały, uff. Z zakupami wracamy do domu, mama otwiera bramę, wjeżdżamy na podwórko. Mimo, że mieliśmy garaż, to auto zostało na dworze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tak minęły piękne 3 lata życia. Auto straciliśmy w wypadku. Koleś zapatrzył się na jakąś stłuczkęi wjechał nam w tył. Za kasę z ubezpieczenia i sprzedaż Espero kupiliśmy Opla Astrę. Niestety to już nie to.

Nigdy więcej w swoim życiu nie czułem takiego skoku jak przejście ze skody favorit do daewoo espero. Do dziś wspominam go z sentymentem. Czaicie, że potrafiłem chodzić do garażu i siedzieć w nim z godzine, bawiąc się opuszczaniem szyb, albo naciskaniem przycisków? Dziś postanowiłem, że kupię sobie to Daewoo, właśnie zacząłem poszukiwania. Odpicuje go, wyremontuje i będę jezdził tak jak za najlepszych lat swojego życia. Zabiorę tatę, tym razem to on będzie pasażerem. Podjedziemy pod Polo Market, pójdizemy na mięsny i będziemy czekać bez zadnych obaw a mama otworzy nam bramę. Całe piękno życia już gdzieś uleciało, nie jest tak samo jak na początku lat 2000. Ja się zmieniłem, moi rodzice się zmienili, bardzo tęsknie za tym co było kiedyś. Mam nadzieję, że zakup tego samochodu będzie strzałem w 10.

#samochody #daewoo #motoryzacja #zycie

Komentarze są wyłączone.