Twierdzą, że ktoś uszkodził ich skodę w autoryzowanym serwisie. Warsztat podał małżeństwo do sądu

Państwo Nowakowie twierdzą, że ktoś uszkodził ich skodę podczas naprawy w autoryzowanym serwisie w Tychach. Opowiadają, że auto miało uszkodzony zderzak, próg i błotnik. W dodatku przejechano nim prawie 600 km, a naprawa silnika z 7 000 zł wzrosła do 11 000 zł. Warsztat twierdzi, że auto było porysowane już wcześniej, a silnik trzeba było dotrzeć wyjeżdżając kilometry. Materiał Interwencji.

Komentarze są wyłączone.