Zgubiłem kluczyk od…

Zgubiłem kluczyk od samochodu. BMW X5, zaś zapasowy kilkaset kilometrów dalej. Najwcześniej dostępny w poniedziałek. Dodatkowego smaczku dodaje to ze zaparkowałem go w „niskiej” galerii handlowej ze stromym wyjazdem. Dzwonię do Assistance. Chcą pomoc. W ciągu godziny dzwonią do mnie 3 osoby z Pomocy Drogowej, bo jak się dowiedzieli w jakich warunkach będą działać (brak możliwości wjechania laweta, elektroniczny hamulec „ręczny”, automat na „P”,4×4 itp itd) poddawali się i mówili ze nie „nie ma takiej opcji żeby go uruchomić na miejscu czy zabrać go na lawetę. Chyba ze przyjedzie „z autoryzowanego BMW, połączą się z Bawaria i dopiero wtedy po paru godzinach będzie OK, ale to duuuuuzo tez kosztuje”. Aha. Wszyscy trzej ostrzegali ze otworzą samochód technika „mechaniczna” ale mogą go tez uszkodzić i to nie będzie ich wina. „Innej możliwości proszę pana nie ma w tym samochodzie!!!!”
Pare telefonów do kumpli. Kumple do kumpli i tak dalej. Po godzinie przyjechał „magic”. Otworzył samochód w 3 minuty. Jak Kwinto w Vabanku II. Samochód nawet nie zająknął się. Po godzinie miałem już dorobiony kluczyk w ręku. Z wyglądu jak oryginał. Działa jak oryginał. Z jednej strony cieszyłem się ze będę mógł dalej kontynuować podróż, z drugiej przeraziłem się jak łatwo można przejąć komuś samochód. Aha. Koszt to 600zl za cała usługę. #warszawa #samochody #

Komentarze są wyłączone.